"-Jade uciekaj!-usłyszałam za sobą głos Zayn'a
-A ty?-momentalnie się odwóciłam
-Mną się nie przejmuj!
Biegłam ile sił w nogach. Wybiegłam z budynku,a za mną Zayn. Nadal biegliśmy. Po co ja się godziłam?! Ja się pytam po co?! Gdy byliśmy daleko zatrzymaliśmy się. Zayn zaczął się śmiać.
-I z czego się śmiejesz?-zdziwiłam się
-Mam powód-mówił przez śmiech
-Mogliśmy tam zginąć!-wydarłam się na niego
-Ale nie zginęliśmy-nadal się śmiał. Odeszłam od niego i poszłam w stronę domu. A mogłam posłuchać Liam'a. Ale po co. Przecież muszę pokazać innym,że jestem mądra inaczej. Bo to ja. Witam jestem Jade Payne dziewczyna mądra inaczej. Poczułam dotyk w talii. Odwróciłam się i zobaczyłam Zayn'a.
-Co chcesz?-zapytałam trochę spokojniejsza
-Jesteś na mnie zła?-zamartwił się
-Nie na siebie-spuściłam głowę i ruszyłam przed siebie. Zayn szedł cały czas za mną. Obwiniam siebie tylko siebie,że się zgodziłam. Ale mogłam odmówić ale po co. A no tak chcę coś udowodnić. Tylko co? Chyba to,że nie mam mózgu. Teraz bym siedziała w pokoju i słuchała muzyki. Ale tego nie robię!
-Jade uspokój się-chyba myślał,że to coś da ale się mylił
-Jak ja komuś w oczy spojrzę?!?
-Normalnie-wyszczerzył te swoje białe zęby. Miałam ochotę mu je wybić. Ale nie mogę bo by mi pewnie oddał albo coś w tym stylu. Chłopaki i ich ta przewaga siłą.
-Zayn ty to ty, a ja to ja!!-o pani Jade powiedziała coś mądrego. Nowość-ten durny głosik w mojej głowie. Po co on w ogóle tam jest. Tylko wkurza jeszcze bardziej.
-Ale spokojnie-nadal sądził,że tymi durnymi słowami mi pomoże. Guzik prawda Zayn
-Jak ja mam być spokojna?!-poczekajcie chwilę bo zaraz pan Zayn Malik coś powie i zrobi coś "mądrego". I już zaraz...już się szykuje.... już prawie...i...
-Normalnie bierz przykład ze mnie-oznajmił i rozłożył swoje wielkie łapska
-Ty nic nie rozumiesz!!!-noi wybuchłam bo doszłam do stanu o wielkości 10000%. Zayn umie mnie do takiego stanu doprowadzić prawie cały czas. Liam jeszcze nigdy mnie do takiego nie doprowadził,a jest moim bratem.
-To mi wytłumacz-powiedział prawie niesłyszalnie. Nie no teraz to żeś w sedno trafił. Jak ja ci to zacznę tłumaczyć to ty nie zrozumiesz lub odpuścisz sobie gdy nawet jeszcze nie zacznę
-Ja jestem....."
______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Więc tak rozdziały będą wstawiane co tydzień w piątki. Mam nadzieję,że komuś się spodoba ten blog. Oby tak trzymam kciuki. Postaram się jutro albo w sobotę wstawić rozdział
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz