sobota, 1 listopada 2014

Rozdział 12 "Zbudujmy zamek z piasku"

-Nie potrzebuje ich...za to potrzebuje was.....Przytuliła nas mocniej. Czułem się tak sweet. Takie AWWW. Poszliśmy do nas. Cały czas się śmialiśmy. Tak właśnie powinna wyglądać nasza "rodzinka". 

                               ~JADE~

Już doszliśmy do domu. Cały czas się śmiejemy jednym słowem jest zaiście. Usiedliśmy w salonie. Ja siedziałam na fotelu po prawej stronie, a Louis na fotelu po  lewej. Cały czas się wygłupialiśmy.  Zaczął mnie boleć brzuch od śmiechu i jeszcze się popłakałam. Gdy się uspokoiłam spojrzałam na chłopaków. Nadal się śmiali,a ja się w nich wpatrywałam.

-Co się stało?-zapytał Harry.
-Nic a co?-odpowiedziałam
-Bo się tak na nas patrzysz-oznajmił
-Bo wy tak słodko wyglądacie-powiedziałam słodko i się uśmiechnęłam. Oni tylko się spojrzeli na siebie i wybuchli niepohamowanym śmiechem.

                                     ~*~

Wyszykowałam się do spania. Teraz leżę na łóżku i czytam mój pamiętnik z dzieciństwa. Miałam 11 lat jak zaczęłam pisać pamiętnik i nadal go piszę. Zapisuje w nim wszystkie moje sekrety, o których nikt nie wie i się nie dowie. Nagle do pokoju wbiegł Louis. Szybko schowałam zeszyt pod poduszkę.
-Co to było?-zapytał zaciekawiony
-Nic-szybko usiadłam na poduszce. Louis zaczął się do mnie zbliżać. 
-Oj pokaz-droczył się
-Bo cię zamrożę-powiedziałam śmiejąc się i wystawiając rękę w jego stronę. On zaczął się śmiać. Ja do niego po chwili też dołączyłam. 
-Ale nie no powiesz mi co tam masz?-zapytał spokojniej.
-Tylko nie mów nikomu-ostrzegłam go on podniósł ręce w znaku obronnym.-mój pamiętnik z dzieciństwa-spuściłam głowę. Bałam się, że mnie wyśmieje.
-A myślałem, że masz tam schowane coś innego-powiedział. WHAT??!! ŻE CO?!!? ALE??!!,.....Okey spokojnie Jade tylko spokojnie. W sumie to dla ciebie lepiej. 
-Tylko nie mów nikomu-wytknęłam mu palec
-Jade czy ja kiedyś komuś powiedziałem jakąś twoją tajemnice, którą mi powierzyłaś?-zapytał patrząc na mnie spod byka
-Nie-odpowiedziałam. 
-No więc właśnie-przytulił mnie. Jemu zawsze mówiłam wszystko. On był dla mnie jak drugi brat. To nawet tyle Liam'owi nie mówiłam co jemu. Do niego mam większe zaufanie.
-Zbudujmy zamek z piasku-powiedział śmiejąc się. Zawsze tak mówiliśmy gdy mieliśmy ochotę się powygłupiać i do teraz tak mówimy. Ja mu się wyrwałam i zaczęłam uciekać. On mnie gonił. Wybiegłam z domu. Pobiegłam za dom. Miałam pomysła. Louis przybiegł. Wzięłam ręce w górę, a z nich wyleciał ogień i lód. Zaczęły się kręcić robiąc taki jakby "świderka". Wyglądało na prawdę pięknie. Louis cały czas się patrzył w górę. Potem jeszcze chłopaki wybiegli i się patrzyli an moje dzieło. Gdy się trochę napatrzeli wchłonęłam znów moje moce. I wyglądało to tak jakby ktoś to co się stało przed chwilą puścił od tyłu. Wszystkich spojrzenia trafiły na mnie. Ja się tylko uśmiechnęłam.
-Jak ty to zrobiłaś?-zapytał zdziwiony Liam.
-Nauczyłam się-odpowiedziałam i poszłam do domu bo poczułam się senna. Kierunek mój pokój. Weszłam do mojej świątyni i położyłam się na łóżku. Momentalnie usnęłam.....

 -Masz zadanie-usłyszałam głos za mną.
Szybko się odwróciłam i zobaczyłam JEGO.
Czułam do niego odrazę i obrzydzenie. 
-Jakie?-powiedziałam od niechcenia
-Masz oddać mi moce-odpowiedział z zadziornym 
uśmieszkiem na twarzy. Żygać mi się chciało
na ten widok.
-Nigdy! -krzyknęłam i nagle ze mnie wyleciała cała 
moc. Czułam się słabo. Nie miałam na nic siły.
Czułam się jakbym umiera i traciła siłę i energię
do życia. Upadłam i przed oczami mi się ściemniało.
Teraz tylko słyszałam jego podły śmiech.....

-Nie!!-krzyknęłam i usiadłam. Z oczu leciały mi łzy. Czemu mi się ON śnił przecież on jest moim przyjacielem. Nie mogę  w to uwierzyć. Nie to tylko sen. Tylko sen... A jeśli nie? A jeśli to się stanie naprawdę? Nie na pewno nie.... A co jeśli
-STOP!!!-krzyknęłam sama na siebie. Położyłam się na łóżku i nie wiem kiedy usnęłam............



__________________________________________________________________________________________________________________
PRZEPRASZAM, ŻE TAKI KRÓTKI ALE NIE MAM ZBYTNIO CZASU NA NAPISANIE DŁUŻSZEGO. DZIĘKUJĘ ZA TYLE WEJŚĆ I KOCHAM WAS ;* <3 
__________________________________________________________________________________________________________________

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz